niedziela, 7 lutego 2016

One-shot od Agusia ,,Niepisana miłość''




Taaa daaaaaaaam!
Mówiłam, że kolejne opowiadanie będzie szybciej ^^
A teraz na kolana i dziękować *Levi srogo patrzy* ...Żartowałam.
Jak już jesteśmy przy nim, to od razu napomknę, że będzie to paring Levi x Hanji
Yay! Jak ja to nie lubię.
Komedia i (lekki) romans. Albo będzie tego drugiego dużo, albo wcale xD
Wiem, podła ze mnie osoba.
Tym razem będę taka dobra i nie rozpiszę się w notce za bardzo.
Wspaniałego czytania! ;**











,,NIEPISANA MIŁOŚĆ''


- Hahahahaha! Ta słodka bułeczka jest moja! - krzyczała entuzjastycznie Hanji, machając swoją zdobyczą niczym flagą. - Widzisz Levi? Widzisz?!
- Nie obchodzi mnie to, więc zamknij się w końcu - mruknął, odchodząc od szkolnego sklepiku.
- Nie martw się! Jeśli ładnie mnie poprosisz, to może się nawet z tobą podzielę - odparła z psychopatycznym uśmiechem.
- A udław się tym.
- Hyhy - zachichotała, pałaszując jedzenie.
Niedługo później zadzwonił dzwonek, więc oboje wrócili do klasy, aby zająć swoje miejsca. Levi siedział w drugiej ławce, w środkowym rzędzie, a Zoe tuż obok przy oknie. Chłopak uważnie prowadził notatki, gdy tymczasem Hanji robiła zdjęcia telefonem.
- Um... Hanji-senpai, myślę, że powinnaś skupić się na zajęciach - zwróciła jej delikatnie uwagę jedna z uczennic. Brunetka nic nie odpowiedziała, nie przerywając czynności. Dziewczyna westchnęła i spojrzała błagalnie na Leviego.
- Oi, odłóż to, głupia Okularnico.
- Hę? Co? Co mówiłeś? - zwróciła się do chłopaka, mrugając jak szalona oczami. - Skupiłam się na pierwszoroczniakach na dole. Z tej wysokości wyglądają na naprawdę malutkich.
- I to im robisz zdjęcia? - spytał z pogardą.
- Tak! Zabawnie to wygląda. Chcesz zobaczyć?
- Jesteś w ostatniej klasie, więc zacznij się zachowywać, jak na osobę w twoim wieku przystało - przypomniał chłodno, ignorując jej pytanie.
- Ej, wasza dwójka z tyłu! Macie nam coś do powiedzenia? - zapytał surowym głosem, profesor Erwin.
- Poza tym, że ta tutaj to idiotka? Że w klasie, jak i w całej szkole, panuje niesamowity syf? Że pańska koszula znowu jest niedoprasowana, co świadczy o pana niekompetencji i dawaniu nieprzykładnego pokazu męskiego wizerunku? Niezupełnie - wymienił karcząco Levi, jakby mówił do niesfornego dziecka, a nie swojego nauczyciela.
- Cieszę się, że tak troszczysz się o naszą szkolną społeczność, i że wymieniłeś tylko jedną uwagę obrażającą koleżankę. Chyba już się pogodziliście po ostatniej sytuacji - odparł ze spokojem Erwin.
- Tak, kochamy się jak zawsze - sapnął sarkastycznie, odwracając głowę w przeciwnym kierunku.
- To dobrze - oznajmił z uśmiechem profesor, po czym dodał: - Prosiłbym jednak o więcej uwagi na lekcji.

- LEVI! - wołała Hanji, mimo że znajdowała się zaledwie dwa metry od niego. - Idziesz już do domu?
- Nie, tak sobie sprawdzam czy nikt mi butów nie ukradł z szafki - odpowiedział zirytowany, otwierając swoją szafkę.
- Ooo, a co to? - spytała i z prędkością światła podniosła rzecz, która wyleciała ze środka.
- Tch, czy ty nie masz za grosz kultury? Nikt ci nie mówił, że cudzych rzeczy się nie rusza?
- Koperta? - wydukała tylko do samej siebie, kompletnie go nie słuchając. - Czy to... niemożliwe... LIST MIŁOSNY!
- Uspokój się.
- Ne, ne, Levi! Otwórz to. Otwórz! - Dziewczyna zaczęła entuzjastycznie podskakiwać, przez co wyglądała jak przerośnięty, zmutowany królik.
- Ha? Na łeb upadłaś? Nie będę tego otwierać, a tym bardziej przy tobie - odpowiedział, chcąc zabrać Hanji kopertę, ale ta natychmiast odsunęła się poza zasięgiem jego rąk.
- Musisz to otworzyć! Jakaś dziewczyna zdobyła się na to, aby przelać na papier swoje uczucia. Nie zazna spokoju, dopóki nie dasz jej odpowiedzi - rzekła wyniosłym tonem.
- Pff, bzdura. Nie mam na takie rzeczy czasu - mruknął, odwracając się na pięcie.
- Huh? Dokąd idziesz?
- Do domu - odpowiedział bezbarwnym głosem.
- Ale... Co z tym listem?
- Rób z nim, co chcesz. Możesz go nawet wyrzucić.
- C-C-C-CO?! - Zoe szczęka z lekka opadła. Wiedziała, że Levi bywa czasem oschły i nieprzystępny, ale w głębi serca to bardzo dobra i miła osoba. Nie zamierzała się, więc poddawać! - Nie pozwolę ci na to! - krzyknęła na tyle głośno, żeby mógł ją usłyszeć i jednym płynnym ruchem otworzyła kopertę. - Oooo...
Zaczęła w myślach czytać:

Od dłuższego czasu się za Tobą oglądam. Uwielbiam patrzeć, jak Jesteś skupiony albo drażnisz się z Hanji-senpai, mimo że lekko jestem wtedy zazdrosna. Wiele osób się Ciebie boi i przyznam, że sama należałam, do niedawna, do tego grona. Jestem ciekawską osobą, która nawet lubi się bać, więc mnie bardzo zaintrygowałeś. Z czasem zaczęłam zdawać sobie sprawę, że wcale nie Jesteś taką zimną i okrutną osobą, jak niektórzy myślą. Potem doszło do mnie, że chciałabym dowiedzieć się o Tobie czegoś więcej. Poznać tę drugą, prawdziwą stronę Twojej osobowości. Proszę, pozwól mi na to.

- Och, Levi spójrz. Jestem nawet ja napomknięta. - Podniosła głowę, żeby zidentyfikować, gdzie dokładnie znajduję się Levi. Odskoczyła przerażona, gdy zobaczyła go tuż obok siebie. - Kiedy ty...
- Tch, mówiłem ci, że to jakieś głupstwo - odparł z niesmakiem.
- W zasadzie to...
- Wracam do domu - przerwał jej udając ziewnięcie.
- I nic więcej na ten temat nie powiesz? - spytała lekko oszołomiona Hanji.
- A co mam powiedzieć? Osoba, która to napisała nie miała odwagi powiedzieć mi tego w twarz ani nawet się podpisać. Co mam niby zrobić? Rozpłakać się?
- N-Nie...
- W takim razie sprawa zakończona - mruknął, po czym odwrócił się, idąc w kierunku domu.

- I jak? Udało się?
- Nie.
- Co powiedział?
- Nie ruszyło go to.

Po kilku dniach, Hanji poszła do biblioteki, aby się pouczyć. Po jakimś czasie dołączył do niej Levi.
- A co ty tutaj robisz? - spytała, podnosząc wzrok znad książki.
- Skoro siedzisz w bibliotece, to raczej powinnaś wiedzieć, w jakich celach ona służy - skomentował obcesowo i usiadł na krześle naprzeciwko.
Chłopak zmarszczył nos i nie odzywał się przez chwilę. Zaczęło to powoli irytować Zoe.
- Co jest? Powiedz może jeszcze, że śmierdzę. - Uniosła bezradnie ręce w geście frustracji. - Myłam się ostatnio! Możesz powąchać jeśli...
- Robię to właśnie - odpowiedział całkowicie poważny.
Hanji zamrugała zdziwiona.
- I co?
- Perfumy.
- To co? Jestem dziewczyną, więc mogę ich używać. Myślisz, że to tylko dla ładnych?!
- Nie głupia. - Spojrzał na nią srogo i... z jakimś niebezpiecznym błyskiem. - Taki sam zapach miał ten list.
Krew z twarzy odpłynęła jej diametralnie. Zaczęła się głupio mizdrzyć i chichotać.
- W końcu nosiłam go jakiś czas w swojej torbie, więc pewnie jego zapach wsiąkł w materiał - odparła, drapiąc się w tył głowy.
- Przed chwilą powiedziałaś coś, co mogło sugerować inaczej - zauważył, wbijając w nią swoje uważne spojrzenie. - Na dodatek dziwnie się zmieszałaś...
- Ha. Ha. Skądże - zapewniła niezbyt przekonująco.
- Ty napisałaś ten list? - zapytał, a gdy nie otrzymał odpowiedzi, dodał po chwili: - Po co?
- Och, w porządku! Chciałam tylko, żebyś więcej o mnie dbał i...był świadom tego co o tobie myślę...
Zapadła między nimi głucha cisza.
- Nie zamierzasz nic powiedzieć? - spytała słabym głosem, ledwie wychodzącym zza szeptu.
- Nie - odpowiedział krótko i pochylił się do przodu, tak że ich czoła się stykały. - Mam bardziej o ciebie dbać, ha? - mruknął bardziej sam do siebie, po czym dodał z lekkim uśmiechem: - Trzeba zacząć od porządnego wyszorowania cię.



~ Kolejny krótki one-shot... ale to zawsze coś ^^ Nie wiem czy oto właśnie chodziło, ale taki przyszedł mi pomysł, więc tak to zamówienie zrealizowałam. A tak z innej beczki - mam małą prośbę. Jak już zamawiacie, to wypadałoby skomentować, nie? Wiecie... wam złożenie zamówienia zajmuje co najwyżej kilka minut, a ja nad opowiadaniem ślęczę parę bitych godzin. To przykre, gdy osoba, która zażyczyła sobie one-shot'a, nie jest nawet w stanie go przeczytać. Nie mówię tutaj oczywiście o wszystkich ;) Chciałam tylko rozjaśnić tą sytuację, gdyby ktoś nie był świadomy wysiłku, jaki w to wszystko wkładam. Dlaczego? Bo mi zależy. No dobrze... Napomknę jeszcze raz (i ostatni) o fanpage'u, do którego polubienia was serdecznie zapraszam ^^ To tyle, trzymajcie się kochani ;**



Jeśli zauważyłeś/aś literówkę/błąd we wpisie, proszę o zgłoszenie tego, a będę mogła błyskawicznie usunąć błąd.

7 komentarzy:

  1. Hanji! Ile mam mówić, żebyś nie bawiła się jedzeniem i oddawaj tą bułkę!
    "A udław się tym”
    I tu Hanji upchnęła se całą bułkę do gardła, i zaczęła dusić

    " Okularnico."
    A może potatownico? Gimme a potato! \(`0´)/
    "Ej, wasza dwójka z tyłu!"
    Nie wiedziałam, że druga ławka to tył! Jeszcze się dowiem, że źle na krześle siedzę! :O
    "Poza tym, [...] wizerunku? Niezupełnie"
    *podnosi rękę* a ja zgłaszam zażalenie, że ten tytan za oknem *wskazuje na okno* zjadł mi dziś śniadanie! I wczoraj, i 2 dni temu, i-
    Levi: *Przytyka mi usta* Dobra, starczy i ucisz się bo będziesz okna czyścić do końca miesiąca
    Twój mąż mi grozi...
    "Jakaś dziewczyna zdobyła się na to, aby przelać na papier swoje uczucia"
    Ta kobieta spisała resztki swojego życia na utrapienie i ból *klepie po ramieniu Agusie*
    "gdzie dokładnie znajduję się Levi"
    Już dawno dach sprząta ze swoim mopem w sukni ślubnej
    "Kiedy ty..."
    Mopka go zostawiła to chciał się tobą pocieszyć
    "Mam bardziej o ciebie dbać, ha?"
    Masz więcej dbać o mopa! Zostawiłeś ją tam w tej sukni i zwiałeś sprzed ołtarza! Powinieneś się wstydzić!


    Uff... I czuję jakbym się starzała... Chyba zrobię se wakacje od komentowania *ukrywa się za kanapą* I u mnie minęło ok 40-50 minut przez to pisanie XD Tak btw. gratulacje fanpage'a! I skoro nie ma się fejsa to się nie istnieje to znaczy, że ja mam jakiś rok istnienia...? Czyli 'nikt' cię nie komentował!? Moje życie straciło sens... Idem ryczeć, zajadać się babeczkami - bo lodów ni ma :< - i oglądać Tytanica *sob*

    Pozdrowienka!
    Kira~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahahahahaha Levi taki miły :3 Może Erwin jest blisko wzrokowcem? O.o Właśnie to se uświadomiłam! Pisze, pisze i.. A co z Hanji? Ona w przeciwieństwie do Petry żyje i może zarywać do Leviego. Niech tylko ją dorwe w kolejnym Levi x Agusia, mówię ci... Mop? A ja zawsze myślałam, że miotła xD Dziękuje ci bardzo ;** Pff, nie ma odpoczywania! I co z blogiem mistrzu? Myślisz, że nie zauważyłam -,- O, Titanic ostatnio leciał na Polsacie. W...w...piątek chyba. Tak, oglądałam ;)

      Nawzajem ^^

      Usuń
  2. Obecna!
    *Dałam rade* - szepcze do siebie samej. - Uj z tym, że one-shot był 7 :")
    Osobiście uwielbiam i Levi'a i Hanji, choć niekoniecznie w pairingu ale kocham. Twoja Zoe niszczy moją psychikę (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Widziałam ją, w szkolnym mundurku i z uszami królika kicającą obok Levi'a XDD
    Melduję nie zauważenie błędów, pani kapral/pułkownik/generał (niepotrzebne skreślić)
    To było idealne <3 Takie prawdziwe, miło się czytało, przez całość miałam szeroooki uśmiech na twarzy :)
    I TAK! OD DZISIAJ FERIE!
    W końcu. Cudowne 2 tygodnie zdala od tego więzienia.
    A i ten tego no.
    Blog będzie. Mam pecha ;^;
    Moja kochana beta (która miała też wykonać okładkę na wattpada i nagłówek do blogspota) zawirolowała sobie kompa ;)
    Chińskimi antywirusami (o ironio!) Ale już to ogarnęła. Więc w ten weekend wszystko ruszy!
    Wracając, czekam na następne one-shoty! Te od ciebie są jedyne w swoim rodzaju. I jeszcze nie mówiłam, świetne nowe tło! (Ile ono tu jest? Bo mnie troche nie było, noo... ale cud miód i orzeszki!)
    Weeeeny! Oceanu weny! Nwm, złapie dla cb pana Wena i wyśle ci pocztą, schowiesz go sobie w szafie/pod łóżkiem/nwm gdzie masz miejsce.
    Kk, plan jest.
    Pozdrawiam, Melo :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *Klaszcze i podskakuje* Wiedziałam, że ci się uda Żołnierzu! Cieszę się, że wróciłaś do nas z pola bitwy.
      Mam tak samo ^^ Uwielbiam, ale niekoniecznie w paringu. Hyhyhy... niszczenie psychiki - moja specjalność xD
      Mhm... Pani Kapral... To tak pięknie brzmi. Widzisz Levi? Nie muszę być twoją żoną, żeby tak do mnie mówili *pokazuje język* Ale i tak się pobierzemy, spokojna głowa.
      Cieszę się niezmiernie ^^ Właśnie! FERIE!!! *Tańczy na łóżku*
      Wirusy... Jak ja ich nie znoszę! Tytani naszego wieku! (Mniej morderczy, ale wkurzający). Będę czekać gotowa ;)
      Masz szczęście! Właśnie pracuje nad kolejnym ^^ Na fb, co chwile daje jakieś znaki, jak tam idą pracę.
      Ho, ho dziękuję <3 Tyle radości naraz. Obym nie eksplodowała! xD
      Ile jest? A wiesz, że nie wiem O_O Coś od nowego roku albo troszkę szybciej.
      Dzięki wam mam pełno weny i chęci ;) Dziękuję! Pod łóżkiem się raczej nie zmieści, ale mam w szafie miejsca dostatecznie ;D
      Dziękuję raz jeszcze i cieplutko pozdrawiam, Agusia ;**

      Usuń
  3. Shot wspaniały!
    Przepraszam, że dopiero teraz coś piszę, ale miałam dużo rzeczy na głowie. Szkoła, nauka, projekty zaliczeniowe i inne bzdury.
    Hanji skacząca obok Leviego, jak królik. Wyobraziłam sobie to i stwierdzam...
    "Geniusz, nie człowiek!" *wstaje i bije brawo*
    Dziękuję, że napisałaś shota. Naprawdę mi się podobał.
    Czekam na inne shoty twojego autorstwa :)
    ~Alexe Ackerman

    OdpowiedzUsuń
  4. Shot wspaniały!
    Przepraszam, że dopiero teraz coś piszę, ale miałam dużo rzeczy na głowie. Szkoła, nauka, projekty zaliczeniowe i inne bzdury.
    Hanji skacząca obok Leviego, jak królik. Wyobraziłam sobie to i stwierdzam...
    "Geniusz, nie człowiek!" *wstaje i bije brawo*
    Dziękuję, że napisałaś shota. Naprawdę mi się podobał.
    Czekam na inne shoty twojego autorstwa :)
    ~Alexe Ackerman

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, rozumiem ^^ Ważne, że jest dobrze.
      Nie ma sprawy ;) Cieszę się, jeśli sprawia to wam taką przyjemność jak mnie.
      Dziękuję *w* Hihi, proszę zajrzeć jutro ;) Agusia ma coś dla was z okazji walentynek <3

      Usuń