środa, 2 grudnia 2015

One-shot od Agusia ,,Nadchodzi zima''




Dżem dobry!
Paring powiem już na samym początku, by nikt nie miał żmudnych nadziei.
Eren x Mikasa...
Romansik z komedią - co wielu z nas lubi :3
A potem czeka nas...
Sasha x Jean!!!
Pierwszy taki paring na naszym blogu ^^
Ja się cieszę, chociaż nie mam pewności jak to wyjdzie.
Zobaczymy w praniu xD
Nie przeciągając - bo wiem, że nie możecie się już doczekać.
Zapraszam! ;)











,,NADCHODZI ZIMA''


A kiedy zasypiamy, we śnie widzimy rozstanie. Ale to dobry sen, bo się z niego budzimy.
- Wisława Szymborska



Jeden. Dwa. Trzy. Cztery.
- Mikasa?
Dziewczyna nieprzytomnie oderwała wzrok od okna. Wiedziała, że coś jest nie tak. Noc nadciągała szybciej i dłużej trwała. Reszta zwiadowców też to zauważyła, ale zdawali się nawet z tego cieszyć. Aktywność Tytanów znacząco spadała nocami, więc odczytywali to jako dobry znak. Ale przecież sami Tytani nie znikali. Czy strach, kiedykolwiek stanie się czymś normalnym? Czy kiedykolwiek się do niego przyzwyczaimy? Czy strach też się rozwija? Podsycany ciągłymi klęskami... z całą pewnością tak.
- Mikasa, wszystko w porządku?
Czarnowłosa skupiła całą swoją uwagę na przyjacielu. Eren z wyczekiwaniem, a zarazem troską wpatrywał się w nią. Rzuciła okiem jeszcze raz za szybę, a następnie podeszła do bruneta.
- Powinniśmy iść na swoją zmianę - oznajmiła swoim głosem bez emocji, poprawiając przy tym czerwony szalik.
Chłopak skinął głową i poszedł w ślad za nią.


Niekończące się rzędy ludzi wpatrujących się we mnie pustym wzrokiem. Wszystko poza mną spowija ciemność. Poruszam ustami, ale nie wydobywa się z nich żaden dźwięk. Dobiega mnie jednogłośne buczenie setek ludzi. Buczenie błyskawicznie przeradza się w warkot.
Podłoże znika spod moich stóp. Spadam w ciemność. Nieprzenikniony mrok wyciąga po mnie swoje łapska. Chcę krzyczeć, wrzeszczeć z przerażenia i wołać pomocy, ale mój głos niknie zanim jeszcze wydobędzie się z mych ust.



- Aaaaa! – krzyknęła Mikasa, zrywając się do siadu.
Z szeroko otwartymi oczyma rozejrzała się dookoła tylko po to, aby zrozumieć, że jest w swoim łóżku. Bezpieczna i w jednym kawałku. Uspokoiła swój oddech i otarła z czoła krople potu, czując jak bicie serca powoli wraca do normy. Na moment schowała rozgrzaną twarz w swoich chłodnych dłoniach, delikatnie przecierając przy tym powieki.
Dziewczyna była zdezorientowana. Rzadko kiedy coś jej się śniło, prawie, że wcale. Gdy się już jednak pojawiały, zostawiały po sobie ciekawość i ekscytację. Wyrwanie się na chwilę do innego świata, gdzie nie ma Tytanów.
Nie rozumiała jednak, co owe sny pokazują. Pragnienia? Obawy? Żądze? Żadna z tych rzeczy nie przekonywała ją dostatecznie.
Czarnowłosa zmusiła się do wstania z posłania. Uśmiechnęła się lekko i rozciągnęła zdrętwiałe mięśnie.
Zmartwiona wyjrzała przez okno. Na zewnątrz panowała ciemność.


Mikasa coraz częściej miewała problemy z zasypianiem. Dorastała i żyła w świecie, w którym nawet podczas snu należy zachować czujność.
Zmierzch tego dnia zapadł znacznie szybciej, niż można się było tego spodziewać.
Eren i Mikasa siedzieli razem na ławie przy oknie, obserwując w ciszy niebo. Przynajmniej to robiła dziewczyna, trudno powiedzieć, na czym spoczywał wzrok bruneta, a tym bardziej jego myśli.
- Robi się późno - stwierdził cicho Eren, że ledwie go usłyszała. - Wróćmy lepiej do swoich pokoi.
Chłopak ledwo wytrzymywał na drewnianym meblu. W brzuchu miał pustkę, a do tego czuł się znużony.
- Idź przodem - odpowiedziała dziewczyna, nie odrywając oczu od okna i widoków za nim.
Zapadła cisza. Eren się nie ruszył, a Mikasa nic więcej nie powiedziała.
Gwiazdy wydawały się jaśniejsze niż zwykle. Księżyc srebrzystym blaskiem obrzucał dziedziniec, po którym nikt się nie wałęsał.
- Gorąco - westchnął chłopak, odpinając kilka guzików koszuli.
- Możesz otworzyć okno - zaproponowała ochoczo czarnowłosa, wskazując ręką na szklaną powierzchnie.
Brunet odgarnął kilka kosmyków z czoła. Nie chciał otwierać okna, bo to równało się z wpuszczeniem insektów do środka. Najbardziej nienawidził komarów - czuł, że starają się pozbawić go każdej kropli krwi. Tym razem bez żadnego oporu, zgodził się na propozycję przyjaciółki. Rześkie powietrze wleciało do pomieszczenia.
- Czy teraz jest lepiej, Eren? - spytała Mikasa, uśmiechając się delikatnie pod nosem.
Chłopak przytaknął niechętnie i zamknął oczy.
Zapadła cisza. W końcu szarooka zdobyła się, by zadać nurtujące ją pytanie.
- Eren... co sądzisz o tym?
Brunet uchylił jedną powiekę zaintrygowany.
- Co masz na myśli?
- Ten mrok i noc. Zapadają szybciej niż zwykle.
- Co w tym złego?
- Nie podoba mi się to - wyznała szeptem.
Eren zdziwiony zamrugał kilka razy. Nie był przygotowany na coś takiego. Objął nieśmiało dziewczynę i odwrócił głowę w przeciwną stronę. Mikasa delikatnie się na nim podparła. Trwali tak przez jakiś czas, aż w końcu oboje prawie usnęli.
- Chodźmy spać - rzekł chłopak, po czym wstał i leniwie się przeciągnął.
- Yhm - mruknęła czarnowłosa w odpowiedzi.
- Dobranoc, Mikasa - brunet zamilkł na chwilę, po czym dodał: - Słodkich snów.
Mikasa znowu bąknęła coś niewyraźnego w odpowiedzi.
Dziewczyna nienawidziła śnić, a już szczególnie ostatnimi czasy. Rozumiała tą funkcję, ale nie potrafiła nad nią kontrolować i to ją najbardziej drażniło.
Eren zdążył się już oddalić. Szarooka wolnym krokiem też ruszyła w kierunku swojej sypialni. Żałowała, że nie potrafi zaraz po zamknięciu oczu zasnąć. Jak wszystko zresztą, taka zdolność miała swoje plusy i minusy. Obecnie jednak dałaby naprawdę wiele, żeby ową posiadać.


Eren chwycił za klamkę i wparował zmęczony do swojego pokoju. Westchnął i rozmasował dłonią kark.
Mikasa zachowywała się tak... tak zimnie. Nigdy ta cecha w dziewczynie mu nie przeszkadzała. Ten chłód zawsze go przyciągał i sprawiał, że chciał ją ogrzać, być po prostu blisko. Mimo tego, że czarnowłosa mogła się wydawać zimna, to w środku biło od niej ciepło, które mogło roztopić wszelkie lodowce. Trzeba tylko jej trochę w tym pomóc, zachęcić.
Chłopak zaczął się rozbierać, ale po chwili zrobiło mu się tak chłodno, że zrezygnował z tej czynności. Zamyślony podszedł do okna i oparł dłoń o lodowaty parapet. Przez ciemność panującą na zewnątrz niewiele widział, ale zdawało mu się, że dostrzegł coś dziwnego. W pierwszym momencie był pewien, że zobaczył deszcz. Szklana powłoka, jednak pozostawała nie ruszona. Brunet wzruszył ramionami. Nie miał siły, aby zastanawiać się nad takimi drobiazgami. Opadł na posłanie i zanim się obejrzał, a już zmorzył go sen.


Delikatne. Puchowe. Nieskazitelne. Piękne.
Takie słowa przychodziły na myśl Mikasie, gdy tylko ujrzała zaspę na dworze.
Śnieg, te cudowne, białe płatki spadały z nieba w niesamowitym tempie, przykrywając tym samym cały Korpus Zwiadowczy.
Stała jak zahipnotyzowana, nie mogąc oderwać oczu. Jej niezwykle delikatny słuch nie wyłapał odgłosu chrupiącego śniegu, który sygnalizował, że ktoś się zbliżał, i zbliżał.
- Co to? - rozległo się tuż za nią pytanie.
Oparła dłonie na biodrach, nie zważając na spadające płatki białego puchu, które lądowały, co chwila na jej nosie.
Odwróciła się w stronę Erena, uśmiechając się w sposób, w jaki nigdy tego nie robiła. Jednym ruchem strzepnęła uparty śnieg z głowy bruneta, gładząc go tym samym po niej. Wyjątkowy gest, którego nie ukazałaby nikomu innemu.
Chłopak zmrużył tylko oczy, by móc lepiej przyjrzeć się czarnowłosej, a następnie odchylił głowę do tyłu, aby lepiej widzieć niebo.
Zapach ciepłego jedzenia świadczył o zbliżającym się niechybnie śniadaniu. Mikasa nadal nie ruszyła się ani na krok. Eren również. Stali tak obok siebie, co jakiś czas odwracając się ku sobie i uśmiechając szeroko.
Koniuszki ich uszu stały się lekko czerwone z zimna. Policzki czarnowłosej delikatnie się zarumieniły, ale nie wiadomo czy z powodu chłodu, radości, czy ciepłej dłoni bruneta, ściskającej jej dłoń.




Biedny Eren...





Przegrywa w każdej dziedzinie xD


~ Wybaczcie xD Mam ostatnio fazę na Grę o Tron. Serial jest niezły, ale wypożyczyłam sobie ostatnio książkę. Polecam *w* Ma to też swoje plusy! Kompletnie nie miałam pomysłu na tego one-shot'a, gdy nagle... BAM! To może się udać! I tak wyglądało moje olśnienie... Niedługo święta. Cieszycie się? Głupie pytanie - kto by się nie cieszył?
*tym razem było to retoryczne pytanie* Listopad też wam tak szybko zleciał? Ja nawet nie wiem, co się działo ;_; No dobrze - dziękuję za przeczytanie i zaglądanie na bloga. Piszę to dla was ;) Pozdrowionka, Agusia ;** ~



Jeśli zauważyłeś/aś literówkę/błąd we wpisie, proszę o zgłoszenie tego, a będę mogła błyskawicznie usunąć błąd.

6 komentarzy:

  1. Eren x Mikasa. EREN x Mikasa. Ok! Tym razem nie popełnię tego błędu!
    „Wiedziała, że coś jest nie tak. Noc nadciągała szybciej i dłużej trwała.”
    To tak zapytam... Gdzieś ty się wychowała!?
    "Mikasa, wszystko w porządku?"
    Nie przerywaj jej monologu wewnętrznego ty... głosie wygłosiały!
    "Rzuciła okiem jeszcze raz za szybę"
    Konkurs w rzucaniu oczami? Ja się piszę!
    "Wyrwanie się na chwilę do innego świata, gdzie nie ma Tytanów."
    To zapraszam do nas! Ale... lepiej nie na biologię...
    "trudno powiedzieć, na czym spoczywał wzrok bruneta, a tym bardziej jego myśli."
    'Nie patrz się na biust, nie patrz się na biust, nie patrz się na biust!' (・_・ヾ
    "nie odrywając oczu od okna"
    Ja jednak polecam je oderwać i wsadzić z powrotem do głowy.
    "Ten mrok i noc. Zapadają szybciej niż zwykle"
    Poczekaj do lata! Wtedy dopiero będziesz narzekać!
    "Mikasa zachowywała się tak... tak zimnie"
    Zima w końcu, hellooo!
    "Śnieg"
    SNOOOOW! *rzuca się na śnieg* SNOOOOOW!

    Chyba wracam do formy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahahahahahaha xD
      Też biorę udział! ^^
      Pff, zajebiste ;D
      SNOOOW! Chciałabym, żeby była lepsza, niż w zeszłym roku.
      W pierwszym momencie, jak przeczytałam ,,Snow'', to pomyślałam o... Jonie Snow <333 Jak już wspomniałam - za dużo Gry o Tron xD
      Cieszę się, że jesteś ^^

      Usuń
  2. Ten moment kiedy chcesz przeczytać cos Sasha z Jean i się okazuje ze będzie następne <3 A teraz co do opka. Mikasa taka spokokna. Jakby codzienne meliske popijala. Śmiej taki się XD to co oni imigranci z ciepłych krajów ze śniegu nie widzieli? XD a może jak w GoT zima co 10 lat to pewnie po roku a dokładnie po miesiącu im się ta zimnica znudzi :') i nagle tytanu pojawiają się jako inni ;-; to bylby koszmar. Cudo XD choć oczekiwałam Kiss a tu tylko chyba pasuje piosenka Pana w różowym "freindzone" xD Ty napisałaś więc ja powinnam spiąć poslady ;-; i też coś napisac XD pozdrawiam i życzę weny :') za błędy przepraszam bo na fonie jestem ;-;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *śnieg taki wow ;-; zaczyna się ;-; *tytani ;-; to najwazniejsze XD

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. No właśnie w Aot nie wspominają o zmianach pory roku... Może faktycznie tam jest, jak w Grze o tron? Bym miała lekkie zdziwko ;_; No, no, spięłam się ^^ Och, przykro mi. Robię one-shot'y po kolei, bo inaczej byście dostawali tylko Levi x Agusia, gdybym miała decydować w kryteriach moich chęci xD
      Dziękuję ^^ Będę wiernie czekać na coś od ciebie.

      Usuń