poniedziałek, 27 lipca 2015

One-shot od Agusia ,,Historia lubi się powtarzać''




Po pięknych, romantycznych i zabawnych opowiadaniach nadszedł czas na coś zupełnie nowego.
,,Krwisty horror na tle psychiki Leviego''.
Nie za bardzo miałam wcześniej okazje na tego typu twórczość, ale dałam z siebie tyle ile mogłam.
Może i nawet ciutke więcej...
Jedyny paring jaki będzie się tutaj przejawiał to Levi x Petra.
Bez już zbędnego gadania - pisania - zacznijmy naszą podróż do świata Tytanów.
Lecz spokojnie, zagrożenie nie dotyka żadnego czytelnika.
Jeszcze...
Miłego czytania ;)

P.S Żeby przygotować was psychicznie, wyjątkowo będzie więcej niż jeden art.
















,,HISTORIA LUBI SIĘ POWTARZAĆ''


Wiatr wiejący wokół drzew.

Wieczna cisza, która owego dnia została przerwana.

Ziemia nakarmiona krwią.

Młody mężczyzna klęczący na trawie, na kolanach. Jego twarz, która nigdy nie zdradzała uczuć, tym razem przedstawiała obraz czystej rozpaczy. Całkowitą pustkę. Dokoła stąpali Tytani, jednak on wcale nie zwracał na nich uwagi, a oni na niego.
Wzrok miał utkwiony w ciele młodej kobiety, która leżała bezwładnie przy drzewie. Opuścił głowę, nie mając ochoty patrzeć na ten okropny widok. Oczy spojrzały na dłonie - całe we krwi.
Nagle rozległy się dźwięk miarowego uderzenia. Brzmiało jak kroki. Może dlatego, że nimi były.
Wolnym, spokojnym krokiem zbliżała się do niego Kobieta Tytan. Na jej twarzy nie widniał uśmiech, ale oczy wyrażały jawną kpinę i samozadowolenie.
Otworzyła szeroko swoje usta, w których znajdował się obśliniony Eren.
Levi dalej niewzruszony przyglądał się wszystkiemu. To że go zabije nie robiło na nim wrażenie. Chociaż poddawanie się nie leży w jego naturze, to właśnie postanowił zrobić.
Poddać się.
Zamknął oczy. Po chwili usłyszał dźwięk łamania kości, przeraźliwy wrzask i deszcz krwi.
- Dlaczego na to pozwoliłeś? - usłyszał za sobą dobrze znany głos.
Zamarł, a mimo to odwrócił się. Rudowłosa dziewczyna z piwnymi oczami spoglądała na niego z wyrzutem oraz bólem.
- P-Petra...
- Czemu nas nie uratowałeś? Uciekłeś, i dzięki temu przeżyłeś. - Podeszła do niego parę kroków bliżej. Jej twarz zamazana była szkarłatną mazią. - Gdybyś zareagował szybciej, pewnie byśmy żyli.
Nagle oczy Leviego otworzyły się gwałtowanie. Usiadł i chwycił się za głowę. Za oknem szalał deszcz, który uderzał wodą o framugi i szyby.
,,To był tylko sen'', zdał sobie sprawę po chwili. Położył dłoń na karku i poczuł, że jest cały spocony. Wstał z łóżka i skierował się do łazienki. Tak jak myślał - zimna woda pomogła. Jednak nie tak bardzo, jakby chciał. Nadal widział pełną bólu twarz Petry, a jej słowa rozbrzmiewały mu w uszach.
Westchnął.
Bo ile jeszcze razy będzie musiał przeżywać te katusze?
Niechętnie położył się z powrotem na posłaniu. Wgapił się w sufit, dopóki nie zmorzył go sen.

Ten sam sen wciąż powracał, powracał i powracał. Nie przespane noce stały się dla Kaprala niczym nadzwyczajnym. Tak samo jak zmęczenie i ból, które wyryły się na wieki na jego twarzy.
Nie mógł zapomnieć i nigdy nie będzie mógł.
Te wszystkie uczucia przeszkadzały mu w pracy. Dokuczał mu też problem z koncentracją.
Pewnego razu o mal nie spadł ze schodów, kiedy zauważył Petre przechadzającą się po korytarzach twierdzy. Po kilku dniach dołączyli do niej pozostali członkowie byłej Elitarnej Ekipy Leviego - Erd, Auruo i Gunter.
Początkowo wydawało się, że nie zauważają go, ale szybko to się zmieniło. Levi miał wrażenie, że każdy z nich, patrzy na niego tym samym wzrokiem - oskarżającym. Nie wiedział jak długo będzie jeszcze w stanie to znieść.

Kładąc się, któreś nocy spać, ujrzał Petre siedzącą na krześle w jego pokoju. Przetarł dłonią oczy i pochłonął kilka litrów wódki. Płyn palił w gardło i to bardzo nieznośnie. Jednak dzięki temu szybciej mógł zasnąć i te straszne sny go wtedy nie nawiedzały. Jedynym problemem stanowiły zjawy, które chodziły za nim w ciągu dnia. Wieczny kac stał się codziennością. A stan, kiedy nie był upity, stawał się najgorszym koszmarem.
Hanji i Erwin próbowali mu jakoś pomóc, ale bez większych rezultatów. Kapral nie opowiedział nikomu o duchach przyjaciół, które nigdy go nie opuszczały. Przecież logiczne, że nikt by mu nie uwierzył. Zapewne by go zdegradowali z posady. To chyba jedyna rzecz, na której jeszcze mu zależało. Chodź niewiele brakowało, żeby i to się zmieniło.

Niedługo miała odbyć się akcja, gdzie Zwiadowcy spróbują pojmać Kobietę Tytan. Z powodu kontuzji nie mógł wziąć w niej udziału.
A więc, co mu niby pozostało? Nawet o głupiej zemście nie było mowy.
Levi zaczął się co noc ciąć. Krew spływała wolno po jego skórze i skapywała leniwie na podłogę. Wystarczyłoby trochę wyżej ułożyć nóż, a jego żyły zostały by przecięte. To wyjście takie proste się wydawało.
,,Najpotężniejszy człowiek ludzkości''.
Nic po tej osobie nie zostało. Teraz był bezużyteczny.
Zamknął oczy i zbliżył ostrze do nadgarstka. Wtedy nagle wyczuł czyjąś obecność, tak jakby ktoś go obserwował.
Uniósł niechętnie głowę i spojrzał szokowany w piwne oczy. Coś zmieniło się w tym spojrzeniu. Nie oskarżało, a wyrażało smutek.
Petra stanęła przy nim i uśmiechnęła się pocieszająco.
- Nie rób tego. Oni cię potrzebują - odparła łagodnie. - Śmierć to normalna kolej rzeczy. Co ma się stać, to się stanie. Nie zmienisz przeszłości, więc się z nią pogódź.
Levi nic nie odpowiedział. Nadal nie mógł uwierzyć, że ją widzi, a tym bardziej słyszy. Przecież był kompletnie zalany. Może za dużo krwi utracił i teraz ma halucynacje?
- Proszę. Nie doprowadzaj siebie do takiego stanu. Nie widzisz jak ranisz innych?
- Dlaczego mnie nękacie? - wychrypiał ledwo przez gardło. Nie oczekiwał żadnej odpowiedzi, ale spróbować nie zaszkodzi.
- Nie nękamy cię. Po prostu nie możemy odejść, dopóki ty nam na to nie pozwolisz - odpowiedziała.
- To znaczy?
- Obwiniasz się o wszystko i nie pozwalasz nam odejść - wyjaśniła cierpliwie. - Levi, którego znam i podziwiam nie poddaje się.
- Co mam niby zrobić? - spytał zrezygnowany.
- To co zawsze - uśmiechnęła się i położyła bladą dłoń na jego ramieniu. - Zawsze będziemy przy tobie, tyle że niewidoczni. I nie nękamy cię, a pilnujemy.
Kapral czuł się zagubiony. Nie spodziewał się czegoś takiego. Czy to możliwe, żeby wszystko źle odczytał? Petra nigdy go nie okłamała.
- Zrobię co będę mógł.
- Ciesze się - rzekła, po czym rozpłynęła się w powietrzu.
Levi już nigdy więcej nie zobaczył żadnego ducha, ale chwilami miał wrażenie, że czuł ich obecność. Wszystko się zmieniło. Czas zmian nadszedł.



~ Dość szybko poszło ^^ Ale nie będę narzekać. Nie wiem, co o tym myśleć. Może wy mi nasuniecie jakąś opinie ;) Postaram się jeszcze jakiś one-shot wypuścić w tym tygodniu, bo w końcu tydzień dopiero się zaczął ^^ Mam nadzieję, że się spodobało. Pozdrawiam i czółko ;** ~



Jeśli zauważyłeś/aś literówkę/błąd we wpisie, proszę o zgłoszenie tego, a będę mogła błyskawicznie usunąć błąd.


9 komentarzy:

  1. Mój ulubiony pairing z Attack no Titan. Czytając to przypomniałam sobie jak kilka dni temu skończyłam oglądać to anime. Miałam nadzieje, że Petra przeżyje. Jak wyrzucili jej ciało zaczęłam ryczeć, a na koniec dobił mnie jej ojciec. One-Shot piękny Levy tak się załamał po stracie swojej drużyny,a w szczególności Petry. Dobrze, że dziewczyna go przywróciła do normalności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Attack on titan nie żałuje bohaterów :/ Wielu w nim umiera. Ale dopóki będzie żyć Levi, dopóty będę to oglądać ;)

      Usuń
    2. Ja też ^^ A no też się prawie popłakałam na tej scenie :'(

      Usuń
  2. Nie mogę się powstrzymać...
    "tym razem przedstawiała obraz czystej rozpaczy"
    Czemu wyobraziłam sobie Levia, klęczącego przed grobem swojej matki?
    "a oni na jego"
    Niech ktoś przyjdzie go po ramieniu poklepać! Pociezyć, czy coś!
    "Otworzyła szeroko swoje usta, w których znajdował się obśliniony Eren"
    Ewww Eren! Kojarzy mi się jak ten Pelikan w "gdzie jest newo" trzymał tą rybę w dzobie, ale to i tak było mniej obślizgłe! Won się kąpać w pomidorówce!
    "Rudowłosa dziewczyna z piwnymi oczami spoglądała na niego z wyrzutem oraz bólem"
    Widzisz duchy Wiedz, że COŚ się dzieje! Albo jesteś Levi Ackerman...
    "Za oknem szalał deszcz"
    Przez cały czas myślałam, że siedzi na dworze Q.Q... Moment... *faceplam* Jestem w ciul nie kumata...
    "katusze"
    Przeczytałam Kaktuse...
    "Petrę siedzącą na krześle w jego pokoju"
    Przypomina mi sięjakiś horror, gdzie dziewczyna przywiązała chłopaka do krzesła i kazała mu się uśmeichać... bo były jej urodziny XD
    "Nawet o głupiej zemście nie było mowy"
    A o komediowej było?
    'Levi zaczął się co noc ciąć"
    O serio Levi!? SERIO!?
    "Krew spływała wolno po jego skórze i skapywała leniwie na podłogę"
    Twoja krew ma w sobie coś z leniwca
    "i teraz ma halucynacje?"
    Mikasa zrobiła Make up i ci robi pranka

    Najlepszy sposób na komentowanie! XD
    Oczywiście mi się podobało :3 Jak zawsze zresztą ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ty ładnie wszystko analizujesz ^^ Nie no, uwielbiam cię! Starałam się zrobić smutne i poważne opowiadanie, ale z twoim komentarzem się nie da. Dziękuję bardzo ;** Twoje komentarze bardziej doprowadzają mnie do łez niż one-shoty. Masz talent! ;)

      Usuń
    2. Heh, Arigato! Lubię rozśmieszać ludzi ^^; Tym bardziej się cieszę, że się podoba!
      I oczywiście Gomenasai za błędy ^^;

      Usuń
  3. Dobre opowiadanie. Bardzo lubię ten pairing, jest jednym z moich ulubionych. Na początku nie sądziłam, że będzie to smutne opowiadanie, myślałam, że coś bardziej zabawnego. Ale nawet lepiej, ostatnio mam fazę na smutne powieści... Ciekawy pomysł z tym "nawiedzaniem".

    " Czemu nas nie uratowałeś? Uciekłeś, i dzięki temu przeczyłeś"
    Tam chyba miało być "przeżyłeś".
    "kiedy zauważył Petre chadzającą się"
    A tutaj "przechadzającą". No, to tyle zauważyłam. W ogóle bardzo podoba mi się tytuł. Taki mroczny C:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, racja. Gomen T_T Dziękuję za wskazanie, zaraz to poprawie ^^ Z tego co wiem to ,,chadzać'' też jest dobrą formą, ale mogę to zmienić. Ważne, że znaczenie jest takie samo.
      Napisałam na początku, że będzie to takie... ,,Krwawe''.
      Cieszę się ^^ Miałam taki pomysł, ale nie sądziłam, że aż tak szybko to napiszę O_O

      Usuń
    2. xDD Głupia ja. Myślałam, że "Ziemia nakarmiona krwią" to jest ten tytuł xDDD

      Usuń